Wpisy otagowane ‘michał figura’

Rykowisko – Jeleń Szlachetny

Wrzesień 13, 2011

Jeżeli las dudni, od zmroku do świtu słychać potężne głosy, to znak, że rozpoczął się jeden z najbardziej spektakularnych okresów w polskim leśnym roku.

Rykowisko –  okres godowy jeleni, w Polsce rozpoczyna się w drugiej połowie września i trwa ok 4 tygodni. Samce jeleni zaczynają wydawać głośne odgłosy, zaczynając tuż przed zachodem słońca, a kończąc o świcie. Przez całą noc potężny, basowy ryk byków rozlega się echem na wiele kilometrów po okolicy.

Najlepiej poczuć to na własnej skórze (uszach), więc zapraszam do lasu…

Wakacje nad polskim morzem, plaża, ręcznik i 40C przez cały dzień. Jedyne możliwe zajęcie to leżenie plackiem. Wieczorkiem gdy słońce znajdowało się nisko nad horyzontem i temperatura spadła do 39C wyskoczyłem na zachód słońca. Wtedy to Mewy Śmieszki „sprzątały” po plażowiczach. Ptaki pospolite w całym kraju i niespecjalnie płochliwe więc przypadkowo kilka wpadło w kadr przed zachodem.

Mewa Śmieszka

Młody nie wybarwiony jeszcze ptak

Dorosła Śmieszka.

Gimnastyka wieczorna.

Po gimnastyce czas na toaletę.

Ukłon w stronę fotografa :)

Odlot na nocleg.

Wyjazd z założenia czysto zarobkowy, jednak wolne weekendy nie pozwoliły siedzieć w zamkniętych czterech ścianach. Tym bardziej, że miałem możliwość zobaczyć gatunki ptaków, które w Polsce są niemożliwe lub bardzo trudne do zaobserwowania. Niestety fotograficznych sukcesów z Alkami, Nurami, Głuptakami, Nurzykami czy Maskonurami nie osiągnąłem, jednak wymarzone kadry podczas obserwacji zostaną w mojej głowie. Kilka utrwalonych matrycą wspomnień z bardziej lub mniej udanymi trzaskami migawki udało się przewieźć przez granicę.

Młody Perkozek nieczęsto oddalał się od rodziców.

Perkozek bacznie obserwujący swoją pociechę.

Łabędź Niemy, jeden z pospolitszych gatunków we wczesno porannym słońcu.

Łyski. Podczas spotkań osobników różnych rodzin nieustannie dochodziło do starć.

Kokoszka, przemierzała staw w poszukiwaniu pokarmu.

Dorosła łyska karmiąca młode.

Umorusany Ostrygojad, próbował wydobyć jedzenie ze środka muszli.

Kląskawka, dumnie pozująca podczas przerwy między opadami deszczu.

Widywałem go co jakiś czas uganiając się, za jak sądziłem ciekawszymi tematami. Zrywał się kilka centymetrów ode mnie, gdy szedłem brzegiem lub hałasował nad głową pojawiając się znienacka. Wtedy jeszcze nie przypuszczałem, że ten mierzący zaledwie 20cm, mały krótkonogi i krótkodzioby brodziec wzbudzi u mnie takie zainteresowanie i pochłonie tyle czasu. Wzajemne zaprzyjaźnienie się zajęło nam kilka mokrych majowych poranków. Teraz mogę powiedzieć , że jest to bardzo wdzięczny model. Czy będzie to dłuższa znajomość? Nie wiadomo. Jednak zapowiada się ciekawie.